Marża pod kontrolą

#b2b #b2c #ecommerce #google-ads
Zapoznaj się

Kampanie Google Ads jako papierek lakmusowy zdrowego sklepu internetowego. Średni zwrot z inwestycji w reklamę na poziomie powyżej 1200%...

0,64 zł Średni koszt kliknięcia
89,1 tys. zł Koszt kampanii
1,09 mln zł Wartość konwersji e-commerce

Long story short

+290 zrealizowanych zadań, zaraportowanych w systemie do zarządzania projektami.

Setki drobnych optymalizacji na poziomie kampanii i samego sklepu.

Wszystko na rzeczjednego biznesowegowskaźnika: dodatniego wyniku finansowego na koniec każdego miesiąca.

Charakter branży i klientów

Branża: specjalistyczna / dom i ogród.

Klienci B2B: rzadsze zakupy, większy wolumen zamówień.

Klienci B2C: częstsze zakupy, mniejszy wolumen.

Wyniki w pigułce

Kontekst ekspozycji: kliknięcia: 139 tys., wyświetlenia: 6,56 mln, ROAS: 1217,82%, wartość konwersji: 1,09 mln zł.
Kontekst kosztów: średnie CPC: 0,64 zł, koszt: 89,1 tys. zł, ROAS: 1217,82%, wartość konwersji 1,09 mln zł.

Widoczne wyżej wyniki kampanii Google Ads są tylko wycinkiem zakresu współpracy, którego rąbka możemy uchylić. Nierzadko, jest to jednak pewnego rodzaju papierek lakmusowy obrazujący poziom zdrowia sklepu internetowego. W tym przypadku kanał ten bierze udział w około 40-50% obrotów całego sklepu. Stąd ogromnie istotne są zachowanie odpowiedniego kierunku oraz higiena pracy na poziomie operacyjnym. W przedstawianym studium przypadku zwrot z inwestycji w reklamę (ROAS)1 jest na poziomie ponad 1200%. Oznacza to, że 1 zł kosztu przyniosła 12 zł obrotu. W innych okresach, na tym samym koncie rejestrujemy ROAS na poziomie od 900-1600%, do 2000% w szczytach sezonu. Oczywiście, ROAS nie powinien być w biznesie wskaźnikiem ostatecznym. Natomiast, podobnie jak inne zmienne, jest pewnego rodzaju pryzmatem, przez który patrzymy.

Od czego zacząć?

Przed rozpoczęciem kampanii zawsze należy uwzględnić wszystkie koszty operacyjne (także: koszt obsługi kampanii). Niby jest to oczywiste, ale często z spotykamy się z działaniem „na czuja”. W tym celu wystarczy prosty, ale rzetelnie prowadzony P&L (Profit & Loss), czyli raport zysków i strat. Następnie, bierzemy pod lupę marżowości, która przy odpowiedniej skali obrotu sprawia, że sklep każdy miesiąc kończy z dodatnim EBITDA2. Dopiero gdy mamy osadzenie w rzeczywistości biznesowej, naprawdę wiemy czego powinniśmy oczekiwać od kampanii płatnych. Wtedy nie opieramy się na domysłach i „liczeniu w głowie”. W ramach fundamentalnych prac przygotowawczych, udostępniamy naszym klientom autorski kalkulator, który w przejrzysty sposób pokazuje wyżej wymienione zależności na liczbach.

Bojowe zadanie

Po odrobieniu lekcji z podstawowych wskaźników biznesowych, wiedzieliśmy już jakich zwrotów powinniśmy oczekiwać, aby sklep na siebie zarabiał. Jednym z kluczowych zadań było sprowadzenie możliwie najbardziej kalorycznego ruchu, przy utrzymaniu niskiego kosztu za kliknięcie w reklamę (tzw. CPC – Cost per Click). W branży jest kilku dużych graczy, więc chcieliśmy uniknąć pójścia z nimi na bezpośrednie starcie na budżety i licytowanie się. W związku z tym, zrobiliśmy analizę w poszukiwaniu „nisz w niszy”, w których moglibyśmy się poruszać na rynku. Spośród nich wybraliśmy kategorie produktów, na które jest równocześnie „ssanie” na rynku i na których klient ma zdrową biznesowo marżę.

System naczyń połączonych

Na zakończenie chcielibyśmy zwrócić uwagę na pewne nieoczywiste i niewidoczne na pierwszy rzut oka elementy. Na dodatni wynik i sukces całego przedsięwzięcia wpływają bowiem jeszcze inne mniej lub bardziej „miękkie” czynniki. Pewnie część z nich zabrzmi jak truizm, ale według naszej analizy wstecznej, jednymi z najważniejszych determinant w tym i innych, podobnych studiach przypadku są:

  • Bliska i otwarta współpraca z klientem. Zwłaszcza na samym początku projektu, czyli w punkcie, gdzie jest to absolutnie kluczowe.
  • Sprawna komunikacja i wyjątkowo szybkie wdrażanie zmian w sklepie (i nie tylko), zgodnie z naszymi rekomendacjami.
  • Praca na priorytetach np. w oparciu o prostą metodę MoSCoW3.
  • Proaktywność i inicjatywa po obu stronach oraz świadomość, że nie każda zmiana jest ostateczną (rozumienie idei testów A/B).
  • System – rutynowe, proste procesy, których się trzymamy. Naturalnie ewoluują one wraz z projektem, np. obecnie stopniowo wplatamy narzędzia AI (LLM).
  • Dojrzałe podejście biznesowe po stronie klienta. W tym: świetna obsługa przed i po sprzedażowa.
  • Zwalidowany na rynku biznes / model biznesowy. My „tylko” pomogliśmy go komunikacyjnie i analitycznie uporządkować, przenieść do Internetu i wyskalować.
  1. ROAS – Return on Advertising Spend (zwrot z wydatków na reklamę). Obliczany według wzoru: ROAS = (Przychody / Wydatki) x 100%.
  2. EBITDA – Earnings Before Interest, Taxes, Depreciation, and Amortization. Wskaźnik finansowy określający zysk operacyjny firmy przed odliczeniem odsetek.
  3. MoSCoW – technika priorytetyzacji. Nazwa pochodzi o akronimu czterech kategorii: Must have, Should have, Could have, Won’t have.